7/15/2016

Mary Blue, czyli nowe wozidełko :)


Tydzień od adopcji Mary Blue upłynął pod znakiem jeżdżenia. Lekko licząc, udało nam się spędzić w terenie ponad 20 godzin. Jak na etatowego pracownika, to chyba niezły wynik, zwłaszcza, że same dojazdy też trochę czasu zajmują.




Ale jakże tu siedzieć w domu, gdy w pokoju obok czeka na Ciebie taka maszynka:









Rama: Merida one-five-0
Widelec: SR Suntour epicon xc tad z manetką regulacji skoku 110-150 mm, oś 15 mm
Damper: Fox Float RP2
Hamulce: Shimano SLX
Tarcze: Shimano XT
Manetka: Shimano XT i-spec
Korba: Shimano deore
Zębatka: Absolute Black Oval 28T
Kaseta: Sunrace Black 11-42T
Przerzutka: Shimano deore z napinaczem
Łańcuch: Shimano deore
Sztyca: Kind Shox 125 mm
Manetka sztycy: Kind Shox Southpaw (obługiwana kciukiem)
Obręcze: Alexrims Supra BH 26 cali
Piasta przód: Dartmoor X-15
Piasta tył: Novatec
Opona przód na mleku: Schwalne Nobby Nic 2,4 EVO
Opona tył na mleku: Schwalne Nobby Nic 2,25 EVO
Mostek: Funn 35 mm
Rozmiar: M (17 cali)












Dodam, że po kilku jazdach zamieniłam kierę na moją własną XLC 770mm (niby długość modyfikowana, ale wciąż więcej niż 750mm Chemi Pro, którą dostałam w komplecie) z gripami Clarks oraz dorzuciłam pedały z tworzywa Dartmoor Candy Pro, co ostatecznie zatrzymało wskazówkę wagi na 14,5kg. Dużo? Pewnie tak, ale hallo, zamieniłam HT na kilogram lżejszego fulla, więc u mnie jest mega zmiana!:)









Jego wysokość mostek został też nieco zdegradowany (poprzez zmianę kolejności mostka z podkładką dystansową), co wydaje się być korzystne dla mojej pozycji, a co za tym idzie kontroli nad rowerem.




Macie czasem tak, że wchodzicie do innego pomieszczenia w domu, żeby popatrzeć na rower? Cóż, mnie się to cały czas zdarza. Nie mogę powiedzieć, że kolor ramy jest mi obojętny. Normalnie jestem fanką czerni w matowym wydaniu. Jednak akurat tutaj moje oczy nie mogą się nacieszyć tym niebieskim kolorem i czerwonymi akcentami.





Powiem szczerze, że przesiadka z bezobsługowego HT na bardziej „zaawansowany” sprzęt jest ciekawym doświadczeniem. Nagle tyle elementów można dopasować do swojego widzi mi się- sztyca, skok widelca, blokada dampera. O tylu sprawach trzeba też pamiętać zmieniając podjazd na zjazd. Komfort jest zdecydowanie nieporównywalny, ale przyznaję szczerze, ciągle coś potrafi mnie zaskoczyć. Jestem też bardzo ciekawa jak długo przetrwają pedały z tworzywa, skoro rockring już rozniosłam...<ups>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Projekt Ewa , Blogger