7/15/2016

Skoro Magdalena, to dlaczego (Projekt) Ewa?



Nazywam się Magdalena EWA Jagodzka, czyli Ewa to po prostu moje drugie imię. Mniej znane, znacznie rzadziej używane (sama byłam zaskoczona, kiedy okazało się, że Pani z dziekanatu wpisała mi je do indeksu). Uważam jednak, że świetnie nadaje się do tego, by podkreślić wagę zmian w życiu i pokazać tę moją drugą naturę. Bo kto wiedział o mnie, że lubię sport (do tego stopnia), że uwielbiam góry (także rowerowo) i że także potrzebuję odrobiny adrenaliny? Gwarantuję, że na co dzień nie wydaję się być taką osobą!

To wszystko, o czym piszę na blogu jest rodzajem eksperymentu. Czy z dziewczyny o przeciętnej sprawności, pracującej i uczącej się jednocześnie da zrobić dziewczynę downhillowca w rok?

Dlaczego w rok? Kluczowym momentem okazały się zawody, w których wystartował mój Mąż w 19. kwietnia 2015 roku. Od lat mam jakąś styczność z DH, ale dopiero wtedy...atmosfera tych zawodów wchłonęła mnie, wyprała mózg i zasiała ziarno... A rok, no cóż, liczę, że te zawody, Memoriał Edwina Chlewickiego, będą cykliczne i... może uda mi się w nich wystartować w przyszłym roku?


Zaczynamy niemal od zera. Zarówno jeśli chodzi o umiejętności jak i sprzęt. Będziecie świadkami moich pierwszych skoków, razem wybierzemy rower i kask. Ja jestem przekonana, że się uda, jeśli oczywiście cały czas będę TAKĄ kosmiczną frajdę, jak podczas tych pierwszych zjazdów :).

EDIT 2016:
Link do relacji z zawodów 2016!!!:)))
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Projekt Ewa , Blogger