5/13/2015

O! Tam jedzie dziewczyna!



Staram się wyciągać Męża na rower wtedy, kiedy na Telegrafie może nie być tłoczno. Pisząc „staram się wyciągać” mam na myśli to, że to ja proponuję rowerowe wypady, a nie to, że mojego Męża trzeba na rower namawiać. Wręcz przeciwnie ;).
Zależy mi na kameralnej atmosferze z dosyć oczywistych względów. Zdecydowanie nie czuję się pewna siebie, wstydzę się tego, że jeszcze nie skaczę hop (i nie będę skakać, póki nie dorobię się własnych dwóch kółek), jeżdżę tempem wolno-Krupówkowym i… zwracam na siebie uwagę. „O, tam jedzie dziewczyna! Dziewczyna tam jedzie!”-wykrzykiwały jakieś chłopaczki przez dobre kilka minut. No zgadza się, jechała dziewczyna. Super początkująca i w dodatku w tej części cyklu, która wyzwala instynkt mordercy…
To oczywiste, że będę zwracać uwagę, bo niewiele kobiet w Kielcach uprawia kolarstwo bardziej „terenowe”. Jednak jeszcze przez chwilę postaram się nie rzucać w oczy. W ostatnich kieleckich zwodach, memoriale Edwina Chlewickiego, nie startowała żadna kobieta, co nie znaczy, że kobiety downhillu nie uprawiają. Jest ich po prostu znacznie mniej, a ich czasy są nie porównywalne do czasów, jakie osiągają faceci. Zdarzało mi się oglądać relacje z MŚ, w których najlepsze kobiety uplasowałyby się pod sam koniec „męskiej” listy. I to też jest najbardziej normalną sprawą na świecie, bo jesteśmy inaczej zbudowane fizycznie i psychicznie. Idealnie do tych rozmyślań rzucił mi się w oczy dosłownie przed chwilą artykuł z Portalu Tatrzańskiego. Króciutko, na temat i powiedzmy, że w większości zgadzam się ze zdaniem autorki, więc nie będę parafrazować, a zachęcam do przeczytania oryginału http://portaltatrzanski.com/felietony/item/2487-po-co-w-gorach-kobiety.
Zawsze twierdziłam, iż mój instynkt samozachowawczy jest bardziej rozwinięty niż u mojego Męża. Ale skoro teraz ciągnie mnie do enduro i dowhillu, to  może mój instynkt też próbuje mnie przed czymś uchronić? Na przykład… przed śmiercią spowodowaną sportową stagnacją?:D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Projekt Ewa , Blogger